Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 czerwca 2012

Sztuka hotelowa

Hotele zazwyczaj kojarzą się z miejscami co najmniej bezosobowymi, prawda? I często tak bywa. Na szczęście są też wyjątki. Pewien hotel w Marsylii oddał swoje pokoje w ręce artystów, dając im jednocześnie pełną swobodę działania. Co z tego wyszło? Ano na przykład coś takiego:) Tutaj mamy Panic Room znanego francuskiego artysty zwanego TILT, który sam siebie nazywa "fetyszystą grafitti". Tu jest jego blog. Tu jest strona hotelu - nazywa się Vieux Panier. A zdjęcia pochodzą z serwisu Homedsgn.com.
Podoba mi się - może to kwestia nadchodzących wakacji, ale z chęcią bym się tam zatrzymała.















wtorek, 30 sierpnia 2011

Pracowity urlop

No cóż, trochę się nie odzywałam, to prawda, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że byłam na wyczekanym urlopie... i to bardzo, bardzo pracowitym. Nawet nie wiecie jak się można zmęczyć, nie wyjeżdżając z domu:) Poniżej dowody naszej rodzinnej pracowitości. A jako że powoli wracam do pourlopowej rzeczywistości, wkrótce zjawię się z kolejnym postem. Tym razem mniej urlopowym. Ale póki co - mała próbka całkiem zapracowanych wakacji.

No sami zobaczcie, jak się można zmęczyć...
 Na przykład podziwiając widoki w okolicy.




















I własne kwiaty w ogrodzie. Zwróćcie uwagę na bohatera drugiego planu w surfiniach.







































Pilnując porządku w warzywnych grządkach....




















Grając w badmintona z kolegą...





































Spacerując w lesie...




















I na plaży...





































Jeżdżąc na rowerze...





































Wspinając się nad ziemię...




































 Imprezując na basenie z przyjaciółmi...




















Tresując dzikie bestie...




















Łowiąc ryby...





















A nawet ujeżdżając balkonik na gościnnych występach u prababci:P




















Oj, nie jest łatwo na tych urlopach, prawda? :) I to bez wyjeżdżania z domu.