Czuję się zainspirowana totalnie. Kolorem, życiem, rozwiązaniami, ciepłem, brakiem zadęcia. Krótko mówiąc - to dom, w którym chciałabym zamieszkać. Wśród setek sterylnych i pozbawionych życia wnętrz, wśród całej masy mieszkań robionych nie dla ludzi, a dla robotów (naprawdę, mam często takie wrażenie - że tu będą żyły roboty) i z drugiej strony - przestylizowanych sesji zdjęciowych (z serii jak zamienić małe mieszkanie w bloku w przytulny francuski pałacyk) albo koszmarków natury architektoniczno-księgowej (Mam 2 mln na koncie i proszę zrobić mi dom tak, żeby było to widać:) zdarza się czasem taka perełka. To dwukondygnacyjny niezbyt duży apartament w Madrycie, a zaprojektował go architekt Charlie Diaz. Ładny, prawda? Fotki znalazłam na świetnej stronce Freshhome.com. Polecam!
PS. Bardzo, ale to bardzo gorąco dziękuję wszystkim, którzy głosowali na mój blog w konkursie Blog Roku. Do finałowej dziesiątki się nie dostałam, ale jest nas tu sporo więcej teraz, więc naprawdę jest mi bardzo miło:)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
Kto czyta książki, żyje podwójnie
Dzisiaj będzie o książkach. Przede wszystkim dlatego, że je bardzo kocham. Podeprę się klasyką. Chińskie przysłowie mówi, że
„Książka jest niczym ogród, który można schować
do kieszeni. Cyceron powiadał, że „Dom bez książek jest jak
człowiek bez duszy”. A Umberto Eco pisał: „Kto czyta książki,
żyje podwójnie”. Co prawda badania pokazują,
że ponad 50% Polaków nie wzięło w ciągu roku do ręki ani
jednej książki – Boże, widzisz i nie grzmisz! Żyjemy w społeczeństwie idiotów - mam jednak ogromną nadzieję, że chociaż
niektórzy z Was należą do plemienia kochających słowo
pisane.
Można wiele pisać o tym, że książki
rozwijają, że uczą, że pomagają. Ale ja tak naprawdę kocham je
za coś zupełnie innego! Za magię, którą wprowadzają do
mojego życia, za dreszcz emocji, kiedy opowieść rozwija się
inaczej niż się spodziewałam. Za świadectwo ludzi, których
dawno już nie ma i nadzieję, że również i my nie znikniemy
w mroku. Za piękne słowa. Za błysk w oku, kiedy odnajduję na
kartach książki swoje własne myśli. Za to jedyne w swoim rodzaju
i niepowtarzalne uczucie, kiedy po przeczytaniu wyjątkowej książki
od razu chcę zacząć od nowa, żeby raz jeszcze zanurzyć się w
jej opowieść. I tej magii Wam z całego serca życzę. Z tej to okazji pokażę parę pomysłów na przechowywanie książek. Regał? Półka? Czasem to zbyt banalne:) Jak by ich nie przechowywać, najważniejsze że są!
Na początek fotel Bibliochaise. Praktyczny, prawda? Można go zobaczyć (i pewnie kupić) tutaj. Fotki www.nobodyandco.it
Uroczy regalik Bookman projektu designera o swojskim nazwisku Kazimierz Szmauz. Tutaj jest więcej info.
I jego bardziej współczesny kolega - zaprojektowany przez Fabio Novembre Robox. Fotki www.casamania.it.
Bookworm marki Kartell - tę akurat półkę można u nas bez problemu kupić, poprzedniego robota też. Fot. Kartell.
Kilka projektów marki Lago. Można je obejrzeć tutaj. Fot. Lago.
Półka Equilibrium zaprojektowana dla marki Malagana Design przez Alejandro Gomeza Stubbsa. Fot. http://www.malaganadesign.com.
Półka Face Shelving projektu Alexi Mccarthy. Więcej fotek tutaj.
Bookseat zaprojektowane przez studio Fishbol. Więcej info tutaj.
Flexi Tube od Kisskalt Design. Można je zobaczyć tutaj.
Hollow Chair. Projekt: Judson Beaumont. Więcej info tutaj.
Cudo, które znalazłam w internecie, ale kompletnie nie wiem, kto to stworzył. Może ktoś podpowie?
Drzewo Mądrości projektu Jordi Mila. Więcej informacji o projektantce tutaj.
Niezwykłe schody projektu Levitate Architects. Zobaczycie ich projekty tutaj.
Regał o nazwie Library Head, projekt Nicola L. Można się z nią zapoznać tutaj.
Lovely Rita i ponownie Kartell, www.kartell.it.
Pomysl grupy Missosoup Design. Wielofunkcyjne stanowisko dla bibliofila:). Fot. http://www.misosoupdesign.com/
Movement Bookcase. Półka, która przytuli twoje książki. Projekt Samulnoli. Zdjęcia wzięłam stąd.
Niesamowity pomysł od Oo My Design. Odlot, prawda?
Książkowe stanowisko projektu Stanislava Katza. Więcej fajnych rzeczy tego projektanta tutaj.
Ring Shelf.
Mapa Ameryki projektu Rona Arada.
I na koniec odlotowy pomysł Sebastiana Errazuriza.
A dla cierpliwych, którzy dotrwali do końca mały bonus. Trzy najpiękniejsze księgarnie świata. Moim zdaniem.
Po pierwsze, Selexyz Domenicanen w Maastricht, mieszcząca się w 800-letnim kościele gotyckim.
Po drugie, El Pendulo w stolicy Meksyku, Mexico City.
I po trzecie, secesyjna księgarnia Lello Bookshop, Porto, Portugalia.
Miłej lektury:) Ja aktualnie czytam "Metro 2033" i muszę przyznać, że naprawdę daje do myślenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































