Wnętrza w stylu glamour... Niektórzy mówią, że już wyszły z mody, niektórzy, że wręcz przeciwnie... Cóż, na pewno de gustibus non disputandum. Chcę Wam dzisiaj pokazać dom glamour, ale w bardzo, bardzo szlachetnym stylu. Wysublimowanym, można powiedzieć. Widać tu duże pieniądze włożone w aranżację i wybór sprzętów, ale widać też niezłe wyczucie smaku. A to nie zawsze idzie w parze, o nie:) Jaka w tym zasługa właścicieli, a jaka projektantki - Magdy Smyk, trudno powiedzieć. Pewnym jest, że wnętrze robi wrażenie i ja jestem jego zdeklarowana fanką. Styl glamour też lubię - podobają mi się kryształki, złocenia, fatałaszki, "kościołowe" jak by powiedział mój synek żyrandole, a nawet srebrne fotele. Ważne aby zachować umiar i styl.
W tym domu największe wrażenie na pewno zrobiła na mnie sypialnia połączona z łazienką - to bardzo modny trend ostatnio i coraz więcej takich sypialni widuję. Czy ja chciałabym mieć wannę w sypialni? Jakbym miała tyle metrów do dyspozycji i możliwość posiadania więcej niż jednej łazienki w domu, to pewnie tak. Chociaż już na drugi dzień taka piękna i "odpicowana" wanna byłaby pewnie pełna samochodów, koparek i wywrotek - mój synek ma ostatnio motoryzacyjną fazę i pewnie każda chłopięca mama wie, o czym mówię:)
Wnętrze pokazywaliśmy w jednym z ostatnich numerów "Dobrze Mieszkaj". Znalazła je dla nas Asia z bloga Green Canoe, ona też zrobiła fantastyczną stylizację i napisała tekst. Autorką projektu jest Magda Smyk. A zdjęcia jak zawsze robił niezrównany "dobrzemieszkaniowy" fotograf, Bartek Jarosz. Tekst Asi o tym wnętrzu możecie przeczytać w naszym portalu Dobrzemieszkaj.pl, którego też mam przyjemność być redaktorem, o tu.
Ach, i jeszcze ogłoszenie parafialne. Zaczynamy nowy konkurs redakcyjny - tym razem na zdjęcie najładniejszego pokoju dziecięcego. Nagrodami są zestawy dekoracji do pokojów dziecięcych marki Sauthon i torby termiczne marki drFresher. A każdy uczestnik dostanie nagrodę gwarantowaną - zestaw ebooków o urządzaniu wnętrz. Jak wziąć udział w konkursie? Tu jest informacja. Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie:)
A teraz obiecany dom glamour. Podoba Wam się?
piątek, 4 listopada 2011
czwartek, 3 listopada 2011
Oj oj oj...
Oj, trochę mnie nie było... Ale tadaaa! Wracam! Dziś na chwilkę, jutro na dłużej. Ta dzisiejsza chwilka wynika z tego, że w ramach relaksu przeglądam joemonster.org i znalazłam 5 koszmarnych domków i jeden ładny. No więc się z Wami dzielę i koszmarkami, i ładnością:)
Na początek koszmarki. Domek nr 1 - można mieszkać na drzewie, dlaczego nie...
Można mieszkać w truskawce...
Można mieszkać w ...hm, kotku?
Można nawet mieszkać w chlebku...
A można nawet i w ... o rety, w padlince?
Ale proszę Państwa, niektórzy mieszkają tak! I im można chyba pozazdrościć! Do usłyszenia, a raczej do poczytania jutro! Wszystkie fotki pochodzą z serwisu www.joemonster.org.
Na początek koszmarki. Domek nr 1 - można mieszkać na drzewie, dlaczego nie...
Można mieszkać w truskawce...
Można mieszkać w ...hm, kotku?
Można nawet mieszkać w chlebku...
A można nawet i w ... o rety, w padlince?
Ale proszę Państwa, niektórzy mieszkają tak! I im można chyba pozazdrościć! Do usłyszenia, a raczej do poczytania jutro! Wszystkie fotki pochodzą z serwisu www.joemonster.org.
czwartek, 13 października 2011
Ciemna strona księżyca
Nie chciałabym tutaj wypaść na kogoś, kto hołduje uprzedzeniom, zwłaszcza rasowym:), ale przyznać się muszę, że - ujmując to bardzo ogólnie - coś takiego jak azjatycka myśl techniczna i w ogóle sposób myślenia o rzeczach i designie wprawiał mnie niejednokrotnie w pewnego rodzaju konsternację. Kulminacją tego zadziwienia był na pewno moment kiedy zobaczyłam kompaktową saunę w chińskim wydaniu. A był to wykonany z jakiejś sztucznej materii śpiwór-sześcian, w który się właziło, a następnie wystawiało głowę przez niewielki górny otwór i zażywało w ten sposób dobrodziejstwa sauny. No cóż, trochę tu daleko do fińskiego ideału...
Ale nie o saunie miała być teraz mowa, choć temat to na swój sposób fascynujący. Muszę chyba w tym miejscu publicznie przeprosić za dalekowschodnie uogólnianie - a powód jest jeden i zamieściłam go poniżej. Otóż koreańska pracownia projektowa i3lab wymyśliła projekt o nazwie Full Moon Odyssey. To mata dokładnie odwzorowująca powierzchnię księżyca (i to na podstawie zdjęć satelitarnych) i takież poduszki - dodam, podświetlane. Niby nic, ale jest w nich coś naprawdę magicznego. Może jakaś tęsknota, żeby się schować i leżeć, po prostu patrząc na księżyc. Może tęsknota za tajemniczymi przestrzeniami, na które nie mamy wstępu. Nie wiem. Ale naprawdę mi się podoba. A Wam? Znalazłam też bardziej swojską wersję z Ziemią. Strona pracowni i3lab, z której zaczerpnęłam zdjęcia, znajduje się tutaj.

I3lab jest też autorem kolejnego ciekawego projektu. To zakładki do książek. Ale jakie!
Ale nie o saunie miała być teraz mowa, choć temat to na swój sposób fascynujący. Muszę chyba w tym miejscu publicznie przeprosić za dalekowschodnie uogólnianie - a powód jest jeden i zamieściłam go poniżej. Otóż koreańska pracownia projektowa i3lab wymyśliła projekt o nazwie Full Moon Odyssey. To mata dokładnie odwzorowująca powierzchnię księżyca (i to na podstawie zdjęć satelitarnych) i takież poduszki - dodam, podświetlane. Niby nic, ale jest w nich coś naprawdę magicznego. Może jakaś tęsknota, żeby się schować i leżeć, po prostu patrząc na księżyc. Może tęsknota za tajemniczymi przestrzeniami, na które nie mamy wstępu. Nie wiem. Ale naprawdę mi się podoba. A Wam? Znalazłam też bardziej swojską wersję z Ziemią. Strona pracowni i3lab, z której zaczerpnęłam zdjęcia, znajduje się tutaj.

I3lab jest też autorem kolejnego ciekawego projektu. To zakładki do książek. Ale jakie!
środa, 12 października 2011
Mieszkać w domku hobbita
Muszę, po prostu muszę podzielić się tym znaleziskiem. Dom jak z bajki. Albo może jak z "Władcy Pierścieni" J.R.R. Tolkiena, mojej ukochanej książki wszechczasów. Zjawiskowy i jedyny w swoim rodzaju. Tak naprawdę to nie dom mieszkalny, a hotel. Nazywa się Magic Mountain Lodge i znajduje w Patagonii. Mieszkańcy dostają się doń po moście linowym, a dodatkową atrakcją jest fakt, że codziennie z dachu spada ogromna kaskada wody nawadniająca roślinki. Podobno główni klienci to ekoturyści poszukujący mocnych wrażeń w spotkaniach z lokalnymi pumami lub podziwiający miejscowe wodospady... Jak dla mnie sam hotel też świetnie się nadaje do podziwiania.
Zdjęcia pochodzą z serwisu www.inhabitat.com. Można je zobaczyć tutaj.
A propos "Władcy Pierścieni" - z zapałem śledzę prace nad ekranizacją "Hobbita". Dla chętnych - sporo informacji na hobbickim profilu na Facebooku - http://www.facebook.com/#!/TheHobbitMovie.
I już nie a propos - na naszym portalu Dobrzemieszkaj.pl znaleźć można bardzo fajny wywiad z autorką bloga "Z potrzeby Piękna". Zobaczcie, co miała do powiedzenia, bo naprawdę warto:) Link do wywiadu jest tutaj. Dzisiaj pojechał też do druku kolejny numer papierowego wydania Dobrze Mieszkaj - niedługo wrócę z kolejnymi wieściami w związku z tym:)
Zdjęcia pochodzą z serwisu www.inhabitat.com. Można je zobaczyć tutaj.
A propos "Władcy Pierścieni" - z zapałem śledzę prace nad ekranizacją "Hobbita". Dla chętnych - sporo informacji na hobbickim profilu na Facebooku - http://www.facebook.com/#!/TheHobbitMovie.
I już nie a propos - na naszym portalu Dobrzemieszkaj.pl znaleźć można bardzo fajny wywiad z autorką bloga "Z potrzeby Piękna". Zobaczcie, co miała do powiedzenia, bo naprawdę warto:) Link do wywiadu jest tutaj. Dzisiaj pojechał też do druku kolejny numer papierowego wydania Dobrze Mieszkaj - niedługo wrócę z kolejnymi wieściami w związku z tym:)
czwartek, 29 września 2011
Magia Designers Guild
Jesień przyszła, proszę państwa... Bez dwóch zdań. A jeśli Wam z tego powodu trochę smutno, to zapraszam do obejrzenia mojej Galerii Polepszaczy Nastroju W Taki Jesienny Dzień Jak Dziś. Galeria dostępna online i darmowa:) Na mnie działa. W dzisiejszej odsłonie - kolor! Kolor według Designers Guld.
To bez dwóch zdań jedne z ładniejszych aranżacji, jakie było mi dane oglądać. Mam do Designers Guild wielki sentyment - pięknie łączy klasykę z nutką wnętrzarskiej ekstrawagancji. A poza tym każdy z nas chciałby chyba chociaż trochę pomieszkać w pałacu, prawda? Firma powstała w 1970 roku, ma w ofercie tapety, tkaniny, ale i meble, i poduchy, narzuty, świece, torby. Można jej piękne "wytwory" kupić w Polsce, choć nie są tanie, o nie. Ale za to jak wyglądają! Zdjęcia są własnością marki Designers Guild rzecz jasna. Stronę Designers Guild z ich ofertę można obejrzeć sobie tutaj. A kupić te rzeczy można tutaj.
A teraz, voila! Moja propozycja Polepszaczy Nastroju na dziś. Oglądajcie i polepszajcie się:) Klikając na fotki można je trochę powiększyć.
To bez dwóch zdań jedne z ładniejszych aranżacji, jakie było mi dane oglądać. Mam do Designers Guild wielki sentyment - pięknie łączy klasykę z nutką wnętrzarskiej ekstrawagancji. A poza tym każdy z nas chciałby chyba chociaż trochę pomieszkać w pałacu, prawda? Firma powstała w 1970 roku, ma w ofercie tapety, tkaniny, ale i meble, i poduchy, narzuty, świece, torby. Można jej piękne "wytwory" kupić w Polsce, choć nie są tanie, o nie. Ale za to jak wyglądają! Zdjęcia są własnością marki Designers Guild rzecz jasna. Stronę Designers Guild z ich ofertę można obejrzeć sobie tutaj. A kupić te rzeczy można tutaj.
A teraz, voila! Moja propozycja Polepszaczy Nastroju na dziś. Oglądajcie i polepszajcie się:) Klikając na fotki można je trochę powiększyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























































