czwartek, 23 stycznia 2014

Dom ślimak czyli twój argument jest inwalidą


Nie wiem, co powiedzieć:) Znalezione w internetach. Na samym ostatecznym końcu wszystkich internetów...na każdego wnętrzarza czeka takie cudo:)
Pozdrowienia!

3 komentarze:

  1. Czytam ten wpis o "domu-ślimakiem" i muszę przyznać — to bardzo trafna analogia. U mnie w serwisie często spotykam się z właścicielami, którzy odkrywają problemy dopiero gdy przepadają im pieniądze na nieplanowane naprawy. Problem w tym, że większość czeka, aż coś się sypnie, zamiast robić profilaktykę. Z mojego doświadczenia wynika, że regularne przeglądy urządzeń AGD (zwłaszcza pralki, zmywarki czy pieca gazowego) to nie wydatek — to oszczędność. Gdy coś dopiero chrzęści czy trzeszczy, jest jeszcze szansa na małą naprawę. Jak czekamy aż do pęknięcia — wtedy rzeczywiście robi się drogo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekaj, a jak to w ogóle działa? Przeczytałem o tym domu ze ślimakiem, ale nie do końca ogarniam czy to jest jakiś projekt architektoniczny, czy bardziej coś artystycznego? I ten argument w tytule — to chodzi o to, że forma domu ma coś udowodnić? Jestem zdezorientowany, ale ciekawy jak to wszystko się klei w całość.

    OdpowiedzUsuń