
Nanimarquina to hiszpańska (a dokładnie pochodząca z Barcelony) firma, która produkuje dywany. Ale jakie! To dywany-cuda, obok których trudno przejść obojętnie. Dywany-dzieła sztuki, użytkowej, ale przecież sztuki, o czym często zapominają różnej maści "producenci dizajnu". Dywany prawie jak z opowieści Szeherezady. No i sesje zdjęciowe swoich "wyrobów" też robią piękne.
A my zaczęliśmy domowy Armaggeddon czyli remont. Miał być jeden pokój, wyszło całe pięterko:) Czyli jak zwykle. Podeszliśmy do tego, jak to u nas, niefrasobliwie - nawet nie zrobiliśmy porządnego rozpracowania kosztów, licząc, że jakoś będzie. No pewnie będzie. Dwa razy drożej i dwa razy dłużej. Na razie pocieszam się tym, że znalazłam płytki do łazienki i żyrandol do pokoju. Czterdziestoletni dom to spore wyzwanie, zwłaszcza że od góry do dołu pokryty jest boazerią:) Na razie stanęło na tym, że malujemy ją na biało. I mam w związku z tym pytanie - czym ją malować? Emalią akrylową do drewna? Farbą akrylową do drewna? I czym one się różnią? Ktoś pomoże? Pomocy! Zrywać na razie nie zrywamy, bo to grubsza sprawa. Dom, który ma więcej lat niż ja to, można powiedzieć, niekończąca się opowieść. Jak to ładnie powiedział mój mąż - jak zaczniesz rwać, to nie wiesz, gdzie przestać:) Wszystko stare, krzywe i przez pijanych majstrów robione. Więc na razie próbujemy tę boazerię (czy jak się u nas na wsi mówi - baozerię:) ocalić. Pozdrowienia z placu budowy!






























































